Sweaty Betty



Strona główna / Życie / Mieszkanie / Kupno mieszkania w shared ownership



Right menu

Szukanie zatrudnienia

Rozmowa kwalifikacyjna

Jakiś czas temu podjęłaś decyzję – zmieniam pracę! Odbyłaś żmudny proces...

Porady w pisaniu brytyjskiego CV

Każdy, kto szuka pierwszej pracy bądź chce zmienić pracę na nową, musi stanąć przed wyzwaniem jakim jest...

Formularze podatkowe

Krótki przewodnik po brytyjskich formularzach podatkowych...

Kariera młodej mamy

Poszukiwanie pracy po narodzinach dziecka może się okazać nie lada wyzwaniem.

Jak zostać wolontariuszem

Masz trochę wolnego czasu? Chcesz spróbować czegoś nowego, a przy okazji pomóc innym?


Shared ownership bez tajemnic

Malgorzata Sychta

20.01.2010

Coraz częściej decydujemy się zostać na Wyspach na stałe, a co za tym idzie, coraz częściej zaczynamy też marzyć...

Dla wielu z nas emigracja do Wielkiej Brytanii miała być tylko tymczasowym wyjazdem. Planowałyśmy zostać tylko chwilę, zarobić i odłożyć trochę grosza, a potem wrócić do Polski, by tam układać sobie życie. Tymczasem coraz częściej decydujemy się zostać na Wyspach na stałe, a co za tym idzie, coraz częściej zaczynamy też marzyć o kupnie własnego mieszkania.

Dla tych, które planują taki ruch, dobra wiadomość: ceny nieruchomości spadły już o kilkanaście procent, a eksperci szacują, że w tym roku wciąż będą spadać. Własne lokum w Wielkiej Brytanii staje się więc coraz bardziej realną możliwością. Niestety, o ile nie dysponujemy co najmniej 20% wkładem własnym, banki wciąż niechętnie udzielają kredytów. Możemy poczekać, aż sytuacja na rynku nieruchomości się ustabilizuje albo stopniowo odkładać pieniądze na depozyt. Ale jeśli mamy już trochę oszczędności, możemy rozważyć opcję zakupu mieszkania w tzw. shared ownership.

Jak to działa?

Zamiast od razu wykupić mieszkanie na własność, kupujemy określony procent udziałów w nim. Reszta jest własnością tzw. housing association, czyli towarzystwa mieszkaniowego, któremu płacimy subsydiowany przez państwo czynsz (zwykle w wysokości 3% wartości tego, co nie jest naszą własnością). Z czasem możemy wykupywać pozostałe udziały, aż do momentu, w którym nieruchomość stanie się w pełni naszą własnością. Naturalnie, przestajemy wówczas płacić czynsz – spłacamy tylko kredyt mieszkaniowy. Warto pamiętać o tym, że wykup kolejnej porcji udziałów może być kosztowny, bo nieruchomość musi być ponownie wyceniona.

Nie wszystkie banki udzielają kredytów na zakup mieszkania w shared ownership. Zwłaszcza w obecnych, ekonomicznie niepewnych czasach pożyczkodawcy robią wszystko, by upewnić się, że kredytobiorcę stać na zakup nieruchomości. Muszą wziąć pod uwagę nie tylko wydatki związane ze spłatą kredytu, ale i wszelkie inne koszty (rachunki, czynsz, wydatki na dojazdy do pracy). Żaden bank nie udziela już 100% pożyczek, a ofert, które wymagają niewielkich depozytów (10% - 15%) jest naprawdę niewiele.

Łatwiejszy start

Odłożenie kwoty, która wystarczy na pierwszą wpłatę na mieszkanie, nie jest łatwe, ale w shared ownership kwota ta będzie znacznie mniejsza, niż przy kupnie na wolnym rynku. Przykład? Chcemy kupić nieruchomość, której wartość całkowita wynosi £170 000. Chcąc uzyskać korzystną ofertę kredytową, musimy liczyć się z koniecznością uzbierania depozytu w wysokości 25% wartości domu. To oznacza, że aby kupić mieszkanie na wolnym rynku, musimy mieć £42 500. Mało kto dysponuje takimi oszczędnościami. Załóżmy jednak, że towarzystwo mieszkaniowe chce sprzedać 30% własności tej samej nieruchomości za £51 000. To oznacza, że nasz 25% depozyt będzie wynosił £12 750. To znacznie ułatwia podjęcie decyzji o kupnie własnego lokum.

Dla kogo shared ownership?

Uzyskanie kredytu to jednak tylko połowa sukcesu. Mieszkania w shared ownership nie może bowiem kupić każdy. Poszczególne housing associations mają swoje wymagania, które należy spełnić. Ważne, żeby nasz dochód był wystarczająco duży, by pozwolić sobie na utrzymanie mieszkania, ale za mały, by kupić nieruchomość na wolnym rynku. Większość towarzystw mieszkaniowych przyznaje pierwszeństwo tzw. kluczowym pracownikom w danym regionie: pielęgniarkom, policjantom, nauczycielom. W dobrej sytuacji są też ci, którzy wynajmują mieszkania od lokalnego councilu, a także osoby kupujące swoją pierwszą nieruchomość.

Plusy i minusy shared ownership

Niestety, wybór mieszkań dostępnych w shared ownership jest ograniczony. Choć buduje się ich coraz więcej, wciąż jest ich za mało, by pokryć zapotrzebowanie. W większości wypadków są to zupełnie nowe mieszkania, sprzedawane bezpośrednio przez housing association. Zdarza się też, że poprzedni właściciel, po upływie paru lat, decyduje się sprzedać swoje udziały – w tym wypadku, choć kupujemy bezpośrednio od niego, również potrzebna będzie aprobata towarzystwa mieszkaniowego, które jest właścicielem pozostałej części lokalu.

Bez względu na to, czy kupujemy zupełnie nową nieruchomość, czy też z drugiej ręki, będziemy potrzebować prawnika, który będzie występował w naszym imieniu aż do momentu wymiany kontraktów ze sprzedającym. Możemy skorzystać z usług kancelarii, którą poleci nam doradca kredytowy, możemy też poszukać na własną rękę. W polonijnej prasie i na stronach internetowych znajdziemy sporo ogłoszeń polskojęzycznych prawników – warto o tym pomyśleć, jeśli nie chcemy borykać się sami ze skomplikowaną terminologią w obcym języku.

Gdzie szukać ogłoszeń

Mieszkań dostępnych w shared ownership można szukać na kilka sposobów. Najpopularniejszym jest internet. Strony takie jak www.rightmove.co.uk zamieszczają sporo ogłoszeń o mieszkaniach dostępnych w tym programie. Można też szukać informacji na stronach poszczególnych towarzystw mieszkaniowych, władz lokalnych i firm budowlanych. Mieszkańcy Londynu i okolic, którzy chcą kupić własne lokum przy pomocy shared ownership, powinny zarejestrować się na stronie www.housingoptions.co.uk - tu znajdziecie również informacje o najnowszych dostępnych nieruchomościach, a także bardzo przydatny słowniczek, który wyjaśnia wiele terminów związanych z zakupem mieszkania. Więcej informacji na temat shared ownership znajdziemy także na stronie www.shared-ownership.org.uk.

Chcesz dodać coś od siebie lub zadać pytanie? Dołącz do naszego forum!

Drukuj Wyślij znajomym