Strona główna / Forum / Kącik mam / Moje dziecko ma 5 lat i w nocy sika w lozko!!!Pomocy


Right menu


Kącik mam

Tematy związane z ciążą, macierzyństwem, wychowywaniem dzieci.

Musisz być zalogowany aby uzyskać dostęp do forum. Możesz się zalogować tutaj

Autor

Wiadomość

ruda82

20/01/2010 09:51

Moje dziecko ma 5 lat i w nocy sika w lozko!!!Pomocy

Zadne argumenty do niego nie dochodza.

marcelina26

20/01/2010 11:30

Witaj!Coreczka mojej siostry ciotecznej ma podobny problem ma 8lat i ciagle sika do lozka,w tej chwili przechodzi leczenie hormonalne zreszta nie zbyt tanie bo na miesiac wydaja 100zl a na Polskie wyplaty to malo nie jest.....chodza z nia do specjalisty Nefrologa dzieciecego na NFZ ale najwazniejsze jest ze diagnoza okazala sie trafna i sikanie minelo jak reka odjal odkad mala przyjmuje leki...siostra chciala sprawdzic czy jak odstawi leki mala znowu zacznie sikac czy jej juz minelo i sprobowala...niestety za wczesnie i znowu zaczelo sie sikanie....co do diagnozy okazalo sie ze przysadka mozgowa nie wytwarza jakiegos hormonu ktory jest wlasnie odpowiedzialny za te moczenia nocne i tyrzymanie moczu w nocy,pozatym u nas duzo dzieci w kolejnych pokoleniach dlugo sie moczylo w nocy wiec lekarz powiedzial ze to juz taki defekt genetyczny moze byc pozatym wykryto u malej poprzez badanie USG ze ma za maly pecherz i na to tez dostaje leki...najwazniejsze ze diagnoza byla trafna i mala nie ma juz problemu a noce sa suche....co do innych przyxczyn to wlasnie lekarz mowil ze zazwyczaj sa trzy;wlasnie ten hormon a raczej jego brak,za maly pecherz,i czynnik emocjonalny...czyli poprostu dziecko odreagowuje jakies zmiany,stresy itp....tego ostatniego nie da sie leczyc w zaden sposob...jak samo ptrzyszlo tak samo odejdzie jedyne co mozan robic to oszczedzac jak sie da dziecku stresu itpMoze w zyciu Twojego dziecka zaszly jakies zmiany np poszedl do szkoly,klopoty z kolegami lub w szkole,narodziny braciszka lub siostry,zmiana otoczenia itd Jesli tak to poprostu trzeba duzo cierpliowsci i bron boze krzyczenia na niego bo moze byc jeszcze gorzej...Radze udac sie do specjalisty ktory okresli dlaczego twoj synek ma problem z moczeniem nocnym i co na to wplywa!Pozdrawiam

marcelina26

20/01/2010 11:49

ps.chyba dobrze wywnioskowalam ze masz synka?

ruda82

20/01/2010 12:37

Dziekuje ci bardzo za tak obrazowy komentarz .Tak mam synka.Jdnak bedzie potrzebna wizyta u lekarza.Dziekuje slicznie milego dnia zycze!!!

marcelina26

20/01/2010 19:52

Nie ma sprawy ciesze sie ze moglam ci cokolwiek doradzic i mam nadzieje ze specjalista pomoze Wam w okresleniu trafnej diagnozy i sikanie dobiegnie konca...ale cierpliwosci podobno chlopcy sa bardziej narazeni i dluzej sie mocza niz dziewczynki!Pozdrawiam cieplutko i Powodzenia happy

20/01/2010 20:47

Hejka ruda happy Może i ja coś dorzucę.Choć ciężko się do tego przyznać ale muszę Ci powiedzieć,że ja sikałam do łożka do 7 roku życie he he.Nie było to spowodowane zadną chorobą.O ile dobrze pamiętam,najpierw było to spowodowane strachem.Bałam sie ciemnosci po prostu i dlatego nie wstawałam na siusiu.W tamtych odległych czasach matka nie wpadła na pomysł,żeby zapalić mi swiatełko heh.Potem robiłam to po złosliwości.Pamietam,że nawet wyciagałam ceratę spod przescieradła,żeby tylko osikac łożko.Im wiecej matak o tym mowiła i krzyczała to ja na złośc to robiłam.W końcu przestałam.
Z kolei w mojej rodzinie dziewczynka siusioała do lat trzech.To był problem nerwicowy i pomogło jej leczenie naturalne.O ile pamiętam chodziła do takiego kekarza od akupresury i on jej robił takie jakby he he czary.przykładał dymiące jakby cygara blisko nóżek.I pomogło.Niestety nic bliżej nie wiem.
wiem tylko że nie zawsze jest to spowodowane jakimiś chorobami.Głowa do góry i spokjnie nad tym pomyśl.pa

madzia77

20/01/2010 22:06

WITAM
Ja mam podobny problem tylko z troche starszym dzieckiem a mianowicie z 9 latka moczy sie nam od ponad roku i przyznam szczerze zadne leczenie nie pomaga tutaj w UK chyba juz wszystko wyprobowali co mozliwe i dupa zadnej zmiany nic mala nie jest nerwowa nie ma problemow w szkole my jej nie bijemy i sika nie wiem co robic myslec i jak z tym sobie poradzic spiw pieluchach dla dzieci bardzo sie tego wstydzi a ja nie umiem jej pomoc -kiedys dostalismy na wizycie taki buzer ktory wyl jak syrena w samochodzie po zrobieniu tylko kropleki siusiu po 3 dniach dizceko bylo znerwicowane nie wyspane i do tego w nocy spac nie moglo a do szkoly szla nie przytomna bala sie starsznie tego buzera i spala z palcem na wylaczniku przyznam ze metoda do niczego choc spala na goze w pokojy my nie spalismy na dole bo wszytskich to budzilo i denerwowalo a najbardziej ja wiec od ponad roku zmagam sie z tym probleme co miesiac chodzimy do lekarza ktory zmienia leki wymysla cuda swiata i tak nic nie pomaga -nie wiem co robic szkoda mi dziecka i jej a raczej naszego problemu,wiec co podpowiecie jesli metody lekarzy nie dzialaja co robic no co.

Magdalena
Arabellka 12.12.08.
Wiktoria.20.04.2001.
Fatima.18.01.1997.

marcelina26

21/01/2010 07:30

madzia77 no sytuacja widze wyglada jak u tej coreczki mojej siostry ciotecznej...powiedz czyb mala miala USG i wykluczono ze ma za maly pecherz?Weronika dostaje leki na rozciaganie pecherza druga sprawa to brak wlasnie tego hormonu....no u niej leczenie jest calkowicie skuteczne od kiedy przyjmuje leki sikanie sie skonczylo!Moim zdaniem udaj sie z mala do lekarza w Polsce nie zaszkodzi sprobowac skoro tutaj le3czenie nie jest skuteczne!madzia77 a skad jestescie chodzi mi o rejon Polski?bo my akurat z Lubelszczyzny wiec w Lublinie moge ci polecic tego lekarza gdzie chodzi moja siostra z coreczka pracuje on szpitalu na Chodzki na odziale Nefrologicznym i nazywa sie Piechuta zeby sie do niego dostac trzeba skierowanie od rodzinnego i ubezpieczenie!Badanie wygalda tak ze tam w gabinecie jest taki specjalny kibelek do ktorego dziecko musi nasikac(lekarz w tym czasie wychodzi zeby dziecko sie nie krepowalo|) wiec przed badaniem musi duzo pic,ten kibelek to takie specjalne urzadzenie ktory robi wiele pomiarow,strumien moczu,z jaka sila dziecko sika,ile itd,po wysiusianiu lekarz odrazu robi USG i oglada cewke moczowa oraz robi wywiad z rodzicem ...i to wystarcza do ustalenia diagnozy....powiem Wam ze lekarz ma super podejscie do dziecka i mimo ze wyglada to na troszke stersujace to atmosfera jest bardzo mila...wiem bo tam bylam z dziewczynami bo moja siostra jest nie widoma....ps taka smieszna anegdotka ktora mi siostra opowiadala ..kiedy czekaly na korytarzu z Weronika na wejscie do gabinetu Weronika sobie gdzie pobiegla po korytarzu bo sie jej nudzilo a kolo mojej siostry ktos usiadl..byla prezkonana ze to jejj coreczka (bo jak wspomnialam nie widzi)i polozyla jej reke na kolanie i mowi cichutko...Weronika chce ci sie siusiu...?no co pan doktor mowi ze jemu nie heheh bo to byl wlasnie pan doktor ktory wlasnie wyszedl z gabinetu usiadl sobie obok heheh...mam nadzieje ze rozwiazecie problemy waszych pociech!Pozdrawiam

ruda82

21/01/2010 09:17

Dzieki dziewczyny za pomoc .Moj syn jest bardzo ruchliwym dzieckiem wszedzie go pelno myslelismy ze jest chory na ADHDale okazalo sie ze jest wszystko w porzadku.Juz zauwarzylam ze krzykiem tego nie zalatwie bo podejrzewam ze nerwami tu nic nie wskuram.Spi w pampersach co jest dla niego wielkim bolem.Ale mam nadzieje ze sobie poradzimy z tym problemem .Dziekuje slicznie i pozdrawiam!!!

21/01/2010 10:06

Koleżanka też mała taki problem z 7-letnią córką. Najpierw była nerwowa sytuacja z tego powodu w domu, co oczywiste, jeszcze bardziej dręczyło dziecko.Potem leczenie pod kontrolą lekarza (ale jakie to nie mam pojęcia), które niestety nie poskutkowało. Na koniec, po sugestii lekarza wizyty u psychologa i to pomogło. Dziewczynka nie miała poważnych problemów w szkole, w domu czy z rówieśnikami ale jest tak wrażliwa,że wszystko przyjmuje bardzo do siebie. To co się dzieje wokół niej i to czego oczekują,a raczej oczekiwali jej rodzice. Nie było to wszystko jakieś drastyczne ale wystarczająco ciężkie dla wrażliwego dziecka.Rodzice też rozmawiali z psychologiem i pojęli problem. Na szczęście to już wszystko za nimi. A dziewczynka nauczyła się jak wyrzucać z siebie złe emocje!
Moja córcia też miała okres moczenia się w łóżku jak miała ok 4 lat. Na początku się trochę denerwowałam ale puknęłam się w łeb:'przecież to nie jej wina', wrzuciłam na luz i starałam się jej nie zawstydzać.Nawet nie rozmawiałyśmy na ten temat.Miała ceratkę w łóżku, piżamkę i prześcieradło na zmianę w razie wpadki przygotowane w jej pokoju. Sama chciała się przebierać i zmieniać pościel. Rano tylko to zbierałam do prania. A pewnego dnia rano sama do mnie przyszła szczęśliwa,że wszystko było OK i to był koniec. Marcelka jest też bardzo ruchliwym dzieckiem, też myśleliśmy że ma ADHD ale nic takiego jej nie dolega. Czasami zdarzało się też ,że w ciągu dnia popuściła siusiu, a ja myślałam że ma przeziębiony pęcherz ale wyniki były dobre. To zdarzało się najprawdopodobniej bo Ona jak zawsze do kibelka leci na ostatnią chwile.
To co teraz napiszę to tylko moja opinia:ja nie ubrałabym dziecku pampersa na noc! Wiem,że to uciążliwa sytuacja z tym moczeniem w łóżku ale skoro nas to tak martwi albo denerwuje to jak musi czuć się dziecko, które za pewne myśli,że to jego wina.Jeśli to ma podłoże emocjonalne to pielucha tylko pogłębia problem. Jak ja bym miała spać w pampersie bo miałabym problem z siusianiem to chyba wolałabym w ogóle nie spać!
pozdrawiam

ruda82

21/01/2010 11:13

On sam przynosi pampersa jak ma isc spac .Ja go do niczego nie zmuszam .On jak ja mu go nie zaloze to sie nie polorzy do luzka i potrafi godzinami siedziec na podlodze i plakac . Bo on nie chce aby jego luzko smierdzialo sikami .Wzielam sie teraz na sposob i nastawiam sobie zegarek w nocy co 3 godziny i nosze go do ubikacji ale nie kiedy jest juz za pozno i sie zesika .

21/01/2010 14:42

Heja! A macie w domku albo spodziewacie się dzidziusia?

ruda82

21/01/2010 15:19

Tak mam corke Zuzie ma 8 lat

21/01/2010 21:51

Witaj ruda! Zuzia to raczej nie dzidziuś happy. Zapytałam bo myślałam,że może synek odreagowuje nowego człona rodziny ale to nie to. Moja Marcelka miała takie przygody chyba bo tęskniła za Tatą, który był daleko. A nie ma to przypadkiem związku ze szkołą?? bo po wieku sądzę,że Twój syn już zaczął edukacje. Albo sytuacja jest bardziej złożona i wymaga porady specjalisty.
Pozdrawiam

ruda82

22/01/2010 09:16

Witam.No wlasnie chodzi ze w szkole bardzo go chwala .W szkole ma duzo kolegow . Tylko ze on jest bardzo upartl jak cos nie idzie po jego mysli to (mamuniu kochana) katastrofa.

23/01/2010 22:18

Wiesz co, w tutejszych szkołach generalnie tylko chwalą. Musiało by stać się naprawdę coś poważnego żeby było inaczej. Marcelka jak poszła do szkoły to świetnie się nią zaopiekowano (jedyna polka w szkole). Chwalono ją, mówiono że dzielnie daje radę. Dużo z Nią rozmawialiśmy, pytaliśmy. Mówiła, że wszystko dobrze. Dopiero po pół roku powiedziała,że na początku trochę płakała w szkole ale się chowała w kąciku,żeby nikt nie widział. Jak to usłyszałam to myślałam,że mi serce pęknie (nawet teraz trochę szklą mi oczy). .. Nie twierdze,że Twój synio odreagowuje szkołę bo problem może zupełnie tkwić gdzie indziej ale rozpatrzyć warto każdą opcje bo czasami przyczyna jest 'błaha'. Mam szczerą nadzieję, że tak jest u Was.
Nawet trudno mi sobie wyobrazić jak się muszą czuć dzieci, które idą do szkoły nie znając języka, którym posługują się wszyscy w placówce. Ja sama pamiętam jak na początku było mi ciężko przełamać 'angielskie lody' choć dobrze spikam w tym języku... Te Dzieciaki są po prostu niesamowite!!!!
Pozdrawiam i 3mam kciuki byście szybko uporali się z tym problemem.

MONIKA I SP. ZO.O.

27/01/2010 17:33

Taka sama przypadlosc miala moja coreczka. Przez dlugi czas latalam po lekarzach w polsce, robilismy usg i inne badania. Kiedy przyjechalismy do Londynu i zaczelam rozmowe z lekarzem poradzil mi jedno. Zadnej herbaty oraz owocow po 18 . To byl nasz rytulal do tej pory jadlysmy miske owocow zamiast kolacji i przed spaniem moja mala lubila wypic herbatke na rozgrzanie. Posluchalam rady i moczenie nocne zniknelo jak reka odjac. Czasami warto zaczac od bardzo prostych metod. I jeszcze jedno, najgorsze co mozna zrobic to krzyczec na dziecko. To doprowadzi do nerwicy bo to nie dziecka wina , ze sie moczy , a ono nie rozumie dlaczego jest upokorzane nie robiac nic zlego. Zycze powodzenia.

Lepiej zaliczac sie do niektorych niz do wszystkich.// Sapkowski
Oliwia Monika 09/03/1998
Maja Oliwia 27/07/2010

Agnes34

10/02/2011 16:23

Moja corka skojczy nie dlugo 7 lat a nadal sie moczy juz nie wiem co robic ! bylam u lekarzy ale oni twierdza ze wszystko w porzadku ! Ze szkola tez mam problem bo oni twieradza ze corka musi nosic pieluchy! Juz nie wiem co mam zrobic juz tego nie wytrzymuje prosze mi pomuc!

princess

10/02/2011 20:54

Nie martw sie
im bardziej to przezywaszrobisz "afere" tym bardziej dziecko moze sie tym stresowac. Moja znajoma jeszcze jako nastolatka czesto sie moczyla po nacach.
Mozecorka jest wrazliwa,bardzo przezywa kazdy strees,zmiane itd to ma bardzo duzy wplyw na to. jesli to sie zdaza tylko w nocy to napewno to nie jest problem zdrowia.
Duzo relaksu dla Was obu zycze happy