Right menu


Pułapki cudownych diet

Malgorzata Sychta

06.10.2010

W dzisiejszych czasach szczupła sylwetka jest synonimem sukcesu, a narzucony przez

Dieta ciasteczkowa - marzenie wszystkich łasuchów, ale czy realne?

media kanon piękna prawie nieosiągalny. Mimo to jednak wiele pań wierzy, że może wyglądać jak wyretuszowane gwiazdy z okładek magazynów. Mało która kobieta nigdy nie próbowała zrzucić kilku nadprogramowych kilogramów. Kiedy tradycyjne metody zawodzą, w poszukiwaniu szybkich efektów sięgamy po diety-cud.

Większość z nich przyniesie upragniony spadek wagi, najczęściej – niestety – krótkotrwały. Po nierozsądnym odchudzaniu efektu jojo nie sposób uniknąć. Ale, choć z pewnością nieprzyjemny i zupełnie niepożądany, to nie on jest największym zagrożeniem dla miłośniczek cudownych kuracji odchudzających. Istnieją bowiem diety, które narażają organizm na znacznie poważniejsze konsekwencje, włącznie z wypadającymi włosami, łamliwymi paznokciami, osteoporozą i uszkodzonymi organami wewnętrznymi. Jakich diet unikać, by zachować zdrowie?

Zupa z kapusty i syrop klonowy

Dieta kapuściana przeżywała swój złoty okres w latach 90. Stworzona dla pacjentów dochodzących do siebie po operacjach, okazała się skuteczna w walce z nadwagą. Co jakiś czas wraca do łask, choć dziś już wiadomo, że wcale nie jest tak cudowna, jak początkowo sądzono. Na czym polega? Sprawa jest prosta: przez 7 dni jej stosowania możesz jeść tyle „magicznej” zupy kapuścianej, ile tylko zechcesz. Co poza tym? Trochę owoców, warzyw i mleka, odrobina ryżu. I tyle.

Po dwóch, góra trzech dniach twoja cudowna zupka nie będzie już wydawać się taka apetyczna, a obietnica utraty 4 -5 kg w ciągu tygodnia nagle wyda się nie warta zachodu. Kuracji mogą towarzyszyć problemy z koncentracją, bóle głowy i osłabienie. Musisz też od razu nastawić się na to, że utrata wagi będzie tymczasowa i że kilogramy, które straciłaś, wrócą do ciebie, zanim zdążysz kupić parę spodni w mniejszym rozmiarze. Czy warto się tak męczyć?

Jeśli myślisz, że nie istnieje dieta bardziej ekstremalna od kapuścianej, być może nie słyszałaś o diecie lemoniadowej. Kiedy Beyonce, przygotowując się do roli w „Dreamgirls”, zrzuciła na niej 10 kilo, dieta ta gwałtownie zyskała na popularności. Jest bardzo prosta: wystarczy zastąpić wszystkie posiłki specjalnym napojem, złożonym z syropu klonowego, soku z cytryn, wody i pieprzu kajeńskiego. Nie brzmi to zbyt odżywczo, prawda?

Ta dieta, która według zaleceń powinna trwać co najmniej 10 dni, to praktycznie głodówka, nic więc dziwnego, że lista efektów ubocznych jest tak długa: rozwolnienia, wymioty, bóle głowy i drażliwość to dopiero początek. Zwolennicy tej diety-cud uważają ją za skuteczny sposób pozbycia się toksyn z organizmu. Przy okazji jednak pozbywamy się też wszystkich witamin, minerałów i składników odżywczych.

Grejpfruty, jabłka i... ciasteczka

Diety oparte na jednym konkretnym produkcie to wychodzą z mody, to znów do niej wracają. Szczególnie popularne wydają się być diety grejpfrutowa, jabłkowa i ananasowa. Opierają się na założeniu, że produkty, na których bazują, mają specjalne właściwości wspomagające spalanie tkanki tłuszczowej i przyspieszające utratę wagi. Grejpfruty, na przykład, obniżają poziom insuliny we krwi, a to oznacza, że nie będziesz czuła tak wielkiej ochoty na słodkości. Jabłka z kolei dobrze wpływają na przemianę materii.

Owoce, jak wiadomo, to samo zdrowie, zapytasz więc pewnie, jakie ryzyko niosą za sobą te diety-cud? Otóż, jak każda monodieta, nie dostarczają organizmowi wszystkich elementów potrzebnych do prawidłowego funkcjonowania i prowadzą do poważnych deficytów składników odżywczych. Owoce powinny być obecne w twoim jadłospisie, ale nie mogą stanowić jego podstawy.

Jesteś miłośniczką słodyczy, tymczasem dietetycy wmawiają tobie, że nic tak nie tuczy jak ciasteczka i czekolada? Co powiesz na dietę ciasteczkową Dr Siegala? Brzmi to jak marzenie wszystkich łasuchów: jesz ciastka i chudniesz. Rzeczywistość nie jest jednak wcale taka różowa. Wyobraź sobie, że twoje dzienne menu składa się z czterech ciasteczek (w dodatku niewielkich, wyprodukowanych z otrębów, płatków owsianych i pełnoziarnistej mąki). Mało? Możesz zjeść jeden prawdziwy, bogaty w proteiny posiłek. Nadal głodna? Możesz zjeść jeszcze dwa ciasteczka.

Ta dieta-cud dostarcza organizmowi mniej więcej 800 kcal dziennie, nic więc dziwnego, że łatwo na niej schudnąć. Niestety, równie łatwo po niej przytyć: przy tak skromnej dawce kalorii metabolizm przechodzi w stan spoczynku. Kiedy tylko zaczniesz jeść w miarę normalnie, ciało, w obawie przed kolejnym okresem głodu, zabierze się za magazynowanie energii w postaci tkanki tłuszczowej.

Makrobiotycznie i białkowo

Zdrowie, długowieczność, równowaga – te właśnie słowa są często utożsamiane z dietą makrobiotyczną. Jej popularność wzrosła, kiedy Gwyneth Paltrow przyznała się do życia zgodnie z jej zasadami. To dieta niskotłuszczowa, bogata w błonnik i bazująca w znacznej mierze na świeżych warzywach, produktach zbożowych i soi. Brzmi dobrze? Niestety, jeśli zdecydujesz się przejść na dietę makrobiotyczną, nagle okaże się, że lista zakazanych pokarmów jest dłuższa niż tych dozwolonych.

Możesz, oczywiście, chrupać surową marchewkę podczas spotkań z przyjaciółmi w restauracji, ale czy warto poświęcać swoje życie towarzyskie na ołtarzu dążenia do ideału? Ponadto, jeśli nie będziesz uzupełniała jadłospisu suplementami, może się okazać, że twojemu organizmowi brakuje białka, witaminy B12, żelaza, magnezu i wapnia, a co za tym idzie – energii.

Wiele diet-cud wabi i nęci obietnicą utraty zbędnych kilogramów bez nieustannego uczucia głodu. Która z nas nie chciałaby jeść do syta i chudnąć? Trudno więc dziwić się niesłabnącej popularności diety opracowanej przez Dr Pierre’a Dukana. Na pierwszy rzut oka wyważona, zawiera większość elementów potrzebnych organizmowi do prawidłowego funkcjonowania. No właśnie: większość. Bo węglowodany w każdej formie i postaci są niedopuszczalne.

Tymczasem węglowodany są najlepszym źródłem energii. Wystarczy pamiętać, by wybierać te dobre, czyli złożone (pełnoziarniste pieczywo i makarony, orzechy, nasiona, brązowy i dziki ryż), a unikać złych (białe pieczywo, ciasta i ciasteczka, frytki, słodzone napoje). Chcesz spróbować tej diety? Pamiętaj, by pić dużo wody, inaczej możesz poważnie zaszkodzić swojej wątrobie i nerkom. Przygotuj się na to, że przez pierwsze parę dni będziesz osłabiona i zmęczona, możesz też czuć nieprzyjemny posmak w ustach. No i nie zapominaj, że nową wagę będziesz musiała utrwalić, inaczej kilogramy wrócą z nawiązką.

Chcesz schudnąć niekoniecznie szybko, ale zdrowo i na dobre? Ciśnij w kąt wszystkie cudowne diety, spójrz krytycznym okiem na swój jadłospis i pozbądź się złych przyzwyczajeń. Długotrwała zmiana nawyków żywieniowych jest lepsza niż jakakolwiek dieta. Zobaczysz, że twój organizm się z tym zgodzi!

Chcesz dodać coś od siebie lub zadać pytanie? Dołącz do naszego forum!

Drukuj Wyślij znajomym