Strona główna / Nasze sprawy / Moda i styl / Na przekór szarości, czyli jak być jesienną optymistką



Right menu


Na przekór szarości, czyli jak być jesienną optymistką

Agata Barcinska i Zespół Polkadot

07.05.2009

Ciężko być uśmiechniętą, gdy na dworze zimno i pada... Jesieni nikt nie zmieni, ale my możemy sobie umilić życie kilkoma sposobami...

'Jesień ... liść ostatni już spadł’

Poranna pobudka. Otwieram oczy. Za oknem bury, listopadowy poranek. Na drodze do pracy owiewa mnie chłodne powietrze, z drzew opadają liście. Z podziwem patrzę na psy biegające po parku, zastanawiając się, skąd one maja tyle energii, kiedy ja czuję się tak strasznie ospała?

Nie pomagają mi się rozbudzić ani kawa ani ProPlast (tabletki z kofeiną, do znalezienia w sklepach Boots). Wydaje mi się, że wraz z końcem lata uszło ze mnie życie. Wiem jednak, że nie jestem jedyną osobą cierpiącą na taki spadek formy.

SAD

Na jesienny spadek formy narzekają szczególnie panie, co powoduje, że mężczyźni często traktują je z przymrużeniem oka, a jesienne dolegliwości odbierają jako kobiece widzimisię. Nasze zachowanie ma jednak naukowe wytłumaczenie. Specjaliści określają je mianem SAD - Seasonal Affective Disorder, czyli depresji sezonowej. SAD została uznana za chorobę z początkiem lat osiemdziesiątych. Dopada ona przeważnie kobiety w wieku 20-40 lat i spowodowana jest brakiem światła, zmianami ciśnienia, wahaniami temperatury, i ogólnie ponurą atmosferą, którą charakteryzuje się okres jesieni.

Remedium na nasze złe samopoczucie to przede wszystkim dużo ruchu, najlepiej na świeżym powietrzu, zdrowa dieta bogatą w owoce i warzywa. Niektórzy mogą pokusić się o urlop w kraju gdzie świeci słońce, by znaleźć ciekawe oferty warto odwiedzić strony Thomas Cook i Expedia. Niskobudżetowym sposobem jest stworzenie słonecznego klimatu w swoim mieszkaniu. Stosując proste triki, jak zmiana oświetlenia czy przemalowanie ścian, możemy nadać naszemu życiu odrobinę koloru.

To porady specjalistów. Według mnie jednak najlepszym kobiecym lekarstwem na takie zmartwienia są spotkania z przyjaciółmi i odświeżenie swojej jesienno-zimowej garderoby!

Otulmy się płaszczem

Jesienią nasza garderoba stapia się z paletą barw natury. Uciekamy w szarości, brązy i czernie, jakbyśmy myślały nieustannie o deszczu i chłodzie. Swoim wizerunkiem potwierdzamy nasz smutek i przygnębienie, zamiast przekornie odnajdywać promyki słońca w każdym malutkim detalu naszego stroju. Wybierając okrycie wierzchnie, czyli najważniejszy element naszego ubioru na nowy sezon ,, zazwyczaj stawiamy na proste i monotonne płaszcze. Dlaczego by nie dodać odrobinę odwagi naszemu stylowi? Przecież po torebkach i butach płaszcz to kluczowa inwestycja jesiennego sezonu.

Kluczowym krojem tego sezonu jest nieco przeskalowana sylwetka a’la kokon, otulająca kobiece kształty. Designerzy (m.in. Whistles, Pringle of Scotland czy Calvin Klein) w wielu kolekcjach pokazali płaszcze, swetry i kimona wyglądające na zbyt długie. Mamy je nosić do wąskich spodni i botków na obcasie. By osiągnąć efekt 3D, nie bójmy się zastąpić tradycyjnego flauszu czy wełny tkaninami o grubym splocie lub dłuższym włosie. Tego sezonu modny jest bowiem moher, boucle oraz sztuczne futra (znajdziemy je między innymi w River Island i Miss Selfridge). Wszystkie te materiały mają wydobyć smukłość naszych nóg i dodać sexapilu rodem z lat 80tych.

Tradycjonalistki, nie pozostają również w tym roku bez wyboru. Sklepy oferują dziesiątki kurtek i płaszczy o mniej awangardowych fasonach. Ponieważ tej jesieni i zimy projektanci zakochali się w stylu militarnym, na wieszakach znajdziemy wiele dwurzędowych płaszczy, z klapkami, z paskiem w talii, ozdobnymi haftkami lub guzikami. Osobiście polecam modele Doroty Perkins i TopShop (rewelacyjne ceny i świetne kroje).

Terapia kolorem

Nieśmiertelne i bezpieczne czernie, beże i szarości zastąpiono tego roku wibrującymi odcieniami żółci, fioletu i niebieskiego. Przechadzając się ulicą w żółtym płaszczu retro z kolekcji French Connection wprowadzimy odrobinę słońca w tę szare dni. Przechadzając się po parku w kraciastej kurtce z kolekcji New Look (niebiesko czarna) czy Miu Miu (fiolet, biały i grafitowy) na pewno nie zlejemy się z tłem brunatnych liści.

Spacerując ulicami, nie pozwólmy, by nasze nogi włóczyły się apatycznie po chodnikach. Dodajmy im wigoru zakładając rajstopy z finezyjnym wzorem lub kolorem Szczerze polecam zajrzeć do Tabio - japońskiej sieci sklepów oferujących duży wybór skarpetek, getrów, rajstop i kolanówek o fantastycznych wzorach i barwach. Można ich również poszukać w akcesoryjnej sekcji H&M, Top Shop czy GAP.

Odrobina blasku

Ciężko być uśmiechniętą, gdy na dworze pada i jedyne co do tego pasuje to Billy Holiday i gorąca czekolada. Jesieni nikt nie zmieni, ale my możemy sobie umilić życie. Czasami wystarczy lakier do paznokci, czasami kapelusz, szal, innym razem parasol czy torebka z Paul's Boutique. Wyzwalając uśmiech na twarzy jakiegoś przychodnia, mijając go w kolorowym płaszczu Emilio Pucci, na pewno poczujemy energię, która rozpali niejeden chłodny jesienny dzień. Do dzieła więc!

Drukuj Wyślij znajomym