Strona główna / Nasze sprawy / Moda i styl / Jak stać się wiosenną uwodzicielką



Right menu


Jak stać się wiosenną uwodzicielką

Agata Barcinska

16.06.2009

Nastała wiosna, czyli idealna pora na miłość. Wraz z przyrodą budzimy się do życia.

Szybsze bicie serca, rozbiegane oczy - o co w tym wszystkim chodzi? Chodzi o hormony! Reasumując, wielka pobudka naszego libido! O tej porze roku częściej nawiązujemy... nowe znajomości, romanse i więcej myślimy o… seksie! Nie ma co się wstydzić, w końcu w każdym z nas drzemie zew natury.

Dreszczyk uwodzenia...
Załóżmy, że wymiana spojrzeń, przelotna rozmowa na ulicy czy inny miły, przypadkowy gest doprowadzi do czegoś bardziej namiętnego. Powiedzmy, że zdecydujemy się na spotkanie z kimś nowo poznanym i że zamierzamy świadomie czy też nie zakończyć naszą randkę co najmniej gorącym pocałunkiem. No a co jeśli zaiskrzy mocniej? Ale nie tylko nowe znajomości mogą liczyć na miłosne igraszki. Równie dobrze wiosenne przebudzenie może radośnie wkroczyć do naszego „long term” związku!

W każdym z tych wypadków powinniśmy być przygotowane! Oczywiście nie namawiam tutaj do rozpusty czy rozwiązłości. Jednakże skoro już jesteśmy z dala od naszego, ciągle nie pozbawionego pruderii kraju, możemy pozwolić sobie na komfort zupełnie otwartych, erotycznych zakupów. Możemy nie tylko zaskoczyć naszego partnera nową bielizną, ale i zacząć dzień na wspólnym podgrzewaniu atmosfery. Czasami warto odkurzyć swój poczciwy związek i poczuć na nowo dreszczyk pierwszego uwodzenia... (Sprawdzone i działa ;)!)

Zakupy, zakupy, zakupy
Załóżmy jednak, że na zakupy idziemy same, z zamierzeniem zaskoczenia naszego wybranka. Radzę wstępnie przemyśleć ten scenariusz. Po którymś z kolei przymierzaniu bielizny w sklepie, zazwyczaj czujemy narastającą irytację spowodowaną naszym niezdecydowaniem albo zwyczajnym brakiem wyboru. Uważnie zastanówcie się więc nad tym czego szukacie, bo ... co innego kiedy na wymarzone spotkanie idziecie w spodniach, a co innego gdy zakładacie na swoje seksowne ciało nowo zakupioną boską sukienkę. I nie ważne jaki nosicie rozmiar! Każda z nas może poczuć się pociągająca niezależnie od wielkości biustu czy wagi. Grunt to dobrze dobrać nasz idealny zestaw!

Sukienki, gorsety, pończochy...
Prywatnie: stawiam na sukienki. Po pierwsze, sprawiają, że czujemy się w nich bardzo kobieco. Po drugie, łatwo się jej pozbyć, pozwalając sobie na odrobinę szaleństwa po lampce dobrego wina ;). Zestaw „one-in-one” rozwija przed nami ogromny wachlarz możliwości. Zacznę od początku czyli od góry. Producenci bielizny dają nam nie jedną ciekawą opcję: staniki, gorsety, obcisłe body i bardzo modne w tym sezonie półgorsety - to wszystko ma doskonale podkreślać i uwydatnić kształt naszego biustu. Nie wstydźcie się małych piersi. Wyrafinowana i niezwykle sexy bielizna w stylu retro więcej przysłania, niż odkrywa.

Jeśli chcesz poznać esencję prawdziwej kobiecości, wsłuchaj się w sekretne opowieści damskiego buduaru i zakochaj się w gorsetach. Moje ukochane marki: Agent Provocateur, La Perla, Chantelle. Jeśli nie chcesz być usztywniona w talii jak Dita von Tesse, zamień koronkowy gorset, klasyczny pas do pończoch i gipiurowe szorty, jakie nosiły pin-up girls w latach 40, na koszulkę z frywolnymi majteczkami: Dorothy Perkins, Figleaves, Intimissimi.

A’propos majteczek, w tym sezonie rynek zawojowały przeróżnie zdobione modele: marszczone, nisko opuszczone z kokardkami i koronkami po bokach. W tym celu odsyłam do Enamore, Greenknickers, Primark czy Miss Selfridges. Sądzę, że mogą one stanowić bardzo przyjemne urozmaicenie dla naszego partnera.

Jedno jest pewne, jeśli chodzi o temat sukienek i bielizny – to doskonała okazja założenia seksownych pończoch – a w szczególności tych gładkich, ze szwem na łydce tzw. kabaretek. Twoje nogi zostaną wówczas zauważone znacznie szybciej niż sukienka! Bądźcie gotowe, bo w tym sezonie styl retro zdobywa szturmem nasze sypialnie. Oczywiście stary dobry „vintage” też nie odszedł w zapomnienie. Został po prostu wzbogacony o nowe "miksy" materiałów i wymyślnych wykończeń.

A jeśli jednak spodnie...
Wróćmy jednak do naszej randki. Powiedzmy, że obcy jest nam świat kokieteryjnych masonetek i koniecznie chcemy założyć ulubione obcisłe spodnie. Po pierwsze, w tym wypadku proponuję przekonać się do stringów i bezszwowych majtek. Nie ma większego stylistycznego faux pas niż widoczny kształt naszej bielizny pod przylegającym ubraniem. No może gorsza jest tylko czarna bielizna pod białymi ciuchami… Nie próbujmy też oszukać rozmiarów. Wpijający się materiał nie wygląda sexy, a nasza skóra wyraźnie cierpi. Nie polecam też kupowania zbyt małych staników, co ostatnio robi wiele pań, aby uwypuklić swoje piersi. Najodpowiedniejsze są do tego są wkładki, silikonowe gąbeczki czy odpowiednio dobrany kształt miseczki biustonosza. Wiele sklepów oferuje również doradztwo tzw. wykwalifikowanych "bra-fitter" - warto skorzystać z ich pomocy.

A co ze stylem? Tendencje są generalnie dwie: dziewczęco, koronkowo i frywolnie oraz klasycznie i prosto. Obydwie wersje zdają egzamin. Piękne zestawy (bo lepiej pokazać się w całości z jednej kolekcji) wykańczane koronkami znajdziemy w butikach: Karen Millen, Tezenis (dobre ceny!) czy Calvin Klein. Bardziej tradycyjnie i gładko zapowiada się bielizna Tommiego Hilfigera, Sloggi, H&M czy Gap’a.

Niech Big Benowi opadną wskazówki!
Najważniejsze to dobrze się czuć w tym, co założymy. Nie okłamiemy swoich przyzwyczajeń i swojej osobowości, choć może na ten jeden wieczór warto przepoczwarzyć się w kogoś zupełnie innego. Ja dalej uparcie obstaję przy swoim, że pierwsze wrażenie pozostaje najważniejsze. Skoro więc wiosna ma poprawić nam humor i polepszyć samopoczucie, pozwólmy sobie na luksus i poczucie totalnego samouwielbienia. Nie bójmy się swojej seksualności. Skoro w powietrzu wiruje miłość i amorki strzelają z łuku w metrze, to nic innego jak iść za ciosem.

Niech Big Benowi opadną wskazówki, a co tam! Niech nasz partner oniemieje z zachwytu! Jak w starym filmie po końcowym pocałunku zawężające się w filmowej kropce, nieskończone, dalsze domysły... ”

Wiosna, wiosna, ach to ty :)”.

Drukuj Wyślij znajomym