Strona główna / Nasze sprawy / Moda i styl / Co się nosi w tym świąteczno - sylwestrowym sezonie



Right menu


Co się nosi w tym świąteczno - sylwestrowym sezonie

Agata Barcinska

28.12.2007

Świąteczna gorączka szybko opada. Nie pamiętam już nawet w co zapakowałam ubiegłoroczne prezenty. Aby tegoroczna zabawa długo zachowała się w naszej pamięci warto więc zapakować siebie w coś wystrzałowego...

Gorączka świątecznych zakupów

Udało mi się przeżyć. Przebyłam całą Oxford Street w poszukiwaniu czegoś, w czym mogłabym konkurować z choinką, świątecznymi dekoracjami i prezentami zarazem. Patrząc na tłum przelewający się z jednej strony ulicy na drugą, sądzę, że podniosły klimat świąt został brutalnie wyparty przez naszą manię posiadania. Wracając jednak do rywalizacji z choinką…

Cekiny

Każda marka przyszykowała dla nas przynajmniej kilka cekinowych propozycji, bo w tym sezonie grunt to się świecić, choć nie obsesyjnie. Musimy bowiem pamiętać o tym, że skoro zakładamy sukienkę, która sama z siebie staje się głównym elementem naszego ubioru to powinniśmy ją podkreślić, a nie przyćmić.

Czego i gdzie szukać? River Island proponuje przynajmniej kilka elementów do takiego zestawienia - w tym rewelacyjną cekinową kamizelkę z odkrytymi plecami. Topshop i Miss Selfridge dają nam możliwość zamienienia się w cekinową bombkę: począwszy od beretów, tzw. „kopertówek” po sukienki i bolera. Standardem jest prosty ołówkowy krój sukienki bez rękawów, co pozwala na idealne dopasowanie się materiału do ciała, choć dla mnie osobiście te najciekawsze mają styl lat 30-tych...

Satyny

Zupełnie oczarowały mnie kreacje w Reiss, bardzo kobiece tkaniny, połyskujące jedwabie i satyny. Swobodnie puszczane, romantyczne linie. I tutaj dużo dekadenckiej, nieśmiertelnie eleganckiej czerni, choć przyznam, że pięknie prezentuje się też mocca oraz metaliczny grafit. Coraz częściej pokazywane są długie kreacje. Szczególnie polecam te w Monsoon. Bezkonkurencyjna oczywiście purpurowa satynowa suknia Heleny Christensen z fantastycznie pokreślonym dekoltem i mankietami. Każda z nas wie, że jeśli chce być odrobinę bardziej intrygująca i elegancka może na przykład odsłonić nieco plecy. Sporo więc propozycji w stylu "retro dive".

Oprócz sukienek oczywiście ’must-have’ tego sezonu, czyli koszule. Najlepiej wiązane u szyi na dużą kokardę – prawie jak mucha (pytajcie w sklepach o ‘pussy-bow shirt’). Do tego dopasowana oliwkowa spódnica lub szerokie spodnie. Tu również wiele satynowych propozycji od H&M czy Esprit. Jeśli mamy bardziej zasobny portfel warto przejść się na Bond Street.

Czasami lepiej jest nie straszyć konserwatywnych osób swoimi rewolucyjnymi pomysłami wybierając styl prosty i klasyczny. Nie namawiam do nudy! W dobrze dopasowanym garniturze, z błyszczącym topem pod spodem, możemy z powodzeniem wybrać się na firmowe ‘christmas party’ albo na kolację z teściami. Najważniejsze są jednak szczegóły...

Faktury

Obecny sezon to zestawienia faktur i wykończeń. Skoro już mamy wybrać małą czarną (‘LBD’), wybierzmy taką, która zatrzyma wzrok zazdrosnych koleżanek czy ciotek. Wiele takich możemy znaleźć na przykład na High Street. Jeszcze więcej u designerów. Pamiętajmy o tym, że klasyka nigdy się nie nudzi - ‘back to black’ w pełnym tego słowa znaczeniu. Od Zary aż po Valentino.

Warto przy okazji zatrzymać się na chwilę przy marce Zara. Świetne designerskie kroje i duża dbałość o każdy detal jak na tak przystępną cenę. O czym jak mówię? To czysta poezja! Falbany cudownie układające się w coś na kształt kilkuwarstwowego tortu. Drapowane, wyszywane rękawy pobudzają wyobraźnię zabijając nudę klasycznych krojów.

Tegorocznym hitem sezonu okazały się guziki i zamki. I tu wysyłam panie z większym apetytem na seksapil do nowego sklepu Playboya, gdzie moją ciekawość przyciągnęła sukienka - kardigan. Kreacja idealna na Sylwestra we dwoje.

W dalszym ciągu kochamy szerokie paski i wiązane w kokardę metry materiału. Bardziej klasyczny Oasis ma całą serię sukienek, w których talia podkreślana jest właśnie przez bardzo dziewczęce kokardy. Natomiast w równie modnych koszulach widzimy cale mnóstwo żabotów, plis i spływających puszczanych luźno rękawów. Lekko bufiaste rękawy złapane są w szwach tworząc tzw. drapowania. Wszędzie jednak stylowo i z umiarem. Nie za dużo, nie za mało. Szykownie i bardzo ‘glamour’.

Do końca naszej zabawy pozostał tylko finałowy gest. No wiecie, to jak z zawieszeniem gwiazdy na czubku choinki...

Dodatki

Grunt to znaleźć w tym wszystkim równowagę...Cekinowe sukienki, legginsy, topy oraz wspomniane falbany nie lubią konkurencji. Prostota jest mile widziana. Hitem świątecznej stylizacji jest mała kopertówka czy ‘clutch bag’ w bezkonkurencyjnym stylu vintage, tu odsyłam na Portobello Market. Do małej czarnej nie bójmy się sie dodać kilku ozdobnych piór. Massimo Dutti, River Island proponują także modne pelerynki.

Mieszanie dodatków jest więc bardzo mile widziane. Czasami jednak lepiej zamknąć wszystko w jednym i tym samym schemacie. Może pamiętacie powtarzające się często romantyczne sceny z dawnych filmów, w których amant otwiera pudełko, by podarować swojej ukochanej klejnoty? No cóż w dzisiejszych czasach wszystko wygląda nieco inaczej. Dziś lepiej kupić gustowny komplet biżuterii na przykład od Accesorize. Do wyboru do koloru. Od kolczyków i korali aż po piękne małe kapelusiki, które idealnie dopieszczą nasz świąteczny wizerunek. Odrobina nostalgii i retro w jednym.

Świąteczna gorączka szybko opada. Nie pamiętam już nawet w co zapakowałam ubiegłoroczne prezenty. Aby tegoroczna zabawa długo zachowała się w naszej pamięci warto więc zapakować siebie w coś wystrzałowego. Mała czarna wcale nie musi być czarna, a szal na sukni ostatecznym pomysłem na wierzchnie okrycie. Powiedzmy NIE nudzie pod choinką i pamiętajmy o mniej oficjalnych spotkaniach z przyjaciółmi, które nadal wpisują się w harmonogram świąt. W sezonie metalicznych kolorów nie można być bardziej optymistycznym.

Wesołych Świąt i Szampańskiej Zabawy!

Drukuj Wyślij znajomym