Strona główna / Mama i dziecko / Niemowlę i maluch / Modny maluch, czyli co, gdzie i za ile



Right menu

Najczęściej czytane

Kariera młodej mamy

Poszukiwanie pracy po narodzinach dziecka może się okazać nie lada wyzwaniem.

Urlop macierzyński

Zasady i warunki przysługiwania urlopu macierzyńskiego w Wielkiej Brytanii.


Modny maluch, czyli krótki przewodnik – co, gdzie i za ile

Agata Barcinska

22.01.2011

Każda mama w Wielkiej Brytanii wie, że najlepsze wzory i relatywnie niskie ceny można znaleźć...

Moja najlepsza przyjaciółka 38 minut temu urodziła córeczkę! Mała Hania dołączyła do grona szczęśliwych maleństw, które już od pierwszych miesięcy będą piękne, kochane i których rodzice będą borykać się z dylematem, w co ubrać małą księżniczkę.

Mimo, że ja sama nie jestem mamą (choć ciocią mi się zdarzyło), zakupy dla nowej istotki wydają mi się czymś bardzo ekscytującym - w szczególności, gdy odwiedzam moją młodszą siostrzenicę. Zważywszy na ilość zdjęć rodzinnych wśród znajomych z lat szkolnych i nie tylko (dygresja dotycząca portalu Nasza Klasa ;) jest to „przyjemność” niezwykle aktualna.

I tak znowu stanęłam przed nie lada wyzwaniem, czyli jak tu trafić z udanym prezentem dla bobasa.

Niedrogo i modnie

Każda mama w Wielkiej Brytanii wie, że najlepsze wzory i relatywnie niskie ceny można znaleźć w sieci sklepów Next. Śpioszki w pakietach po kilka sztuk każdy, w uroczych kolorach i z niezastąpionymi zwierzęcymi wzorkami, znajdziemy już za kilka funtów.

Pamiętajmy jednak, że ważna jest nie tylko cena, ale i jakość. Skóra małego dziecka jest bowiem wrażliwa na wszelkie podrażnienia czy też nieprawidłowo dobrany skład materiału. Powinnyśmy więc stawiać przede wszystkim na naturalne włókna takie jak np. bawełna. Bierzmy również pod uwagę łatwość zakładania ubranek. Śpioszki i kaftaniki powinny mieć zapięcia na całości ubranka lub po jego bokach na tzw. zatrzaski kopertowe. Bardzo dobre śpioszki tego typu oferuje sklep Mothercare.

Większy maluch

Gdy dziecko jest już nieco większe, coraz częściej sięgamy po getry z sukienkami, spodenki a’la „combat”, wygodne dresiki oraz ubranka na szelkach. Kombinacji jest czasem zbyt wiele, stąd też sugeruję gotowe zestawy ubranek, które są idealnym wyjściem dla niezdecydowanych. Nie musimy się już więcej martwić o modne dobieranie kolorów. Poza tym wzory czy aplikacje są najczęściej tematyczne, a do kompletów firmy odzieżowe często podrzucają nam gamę przeróżnych akcesoriów. Moim faworytem w tej kwestii jest GAP.
Szczerze uwielbiam te wszystkie małe torebeczki, kapelusiki na lato, czapeczki z daszkiem, mikro plecaki... To jak dopełnienie wyobrażenia o rodzinnej eskapadzie na plażę, gdzie po kilku godzinach wszyscy patrzą szczęśliwi na zamek z piasku, a kolory nieba, ubranek, kokardek i łopatek tworzą pozytywny nastrój, niczym z telewizyjnej reklamy. W ten obrazek znad morza doskonale wpisuje się również popularny sklep internetowy Boden i jego tańszy konkurent Matalan oraz wibrujący pozytywnymi barwami - Benetton.

Patrząc na to trudno uwierzyć, że nasi rodzice mieli do dyspozycji pieluszki z tetry, sukienki przywożone przez znajomych zza granicy, no i te drapiące skórę sweterki! Tego powrotu nie chciałby chyba nikt - zarówno rodzic jak i maleństwo. Poza tym z doświadczenia wiem, ze detale takie jak zatrzaski, guziki, rzepy mogą stanowić istne piekło dla malucha, choć my – dorośli uważamy je za designerski niezbędnik. Weźmy to więc pod uwagę przy zakupie ubranek, nawet tych z górnych półek, bo o nich teraz słów kilka...

Marka kontra cena

Moda dziecięca to doskonała samonakręcająca się maszynka do robienia pieniędzy. W końcu piękna, sławna mama, która kocha np. Armaniego, będzie chciała powoli zapoznawać swoje dziecko z nieodzowną w jej życiu marką. Snobizm? Według uznania oczywiście. Wybór zresztą jest spory: D&G, Donna Karan, Kenzo, Ralph Lauren czy ostatnio Galliano - wszyscy oni „kochają” dzieci. Jeśli budżet nie pozwala nam na takie szaleństwo odsyłam do domów handlowych Debenhams gdzie znajdziemy ubrania zaprojektowane przez Jaspera Conrana, Matthew Williamsona, Johna Rocha oraz marki Ted Baker. Najnowsze kolekcje prezentują się wspaniale. Swobodne, pełne radości i ciągle designerskie projekty, choć mi samej niekoniecznie by na tym zależało. Nie jestem chyba w błędzie myśląc, że głównej przyjemności ma dostarczyć ci twój roześmiany maluszek, a nie fakt jakiej marki ma śpioszki.

Nieraz pozytywnie zaskoczył mnie Primark, gdzie nie zapomnijmy, również sprzedawane są dziecięce ubranka. Ich niska cena sprawia, że nie musimy się za bardzo martwić, że zostaną one zaraz pobrudzone papką z marchewki czy innym niemowlęcym specyfikiem. Inne sklepy, dobre na zakupy z niedużym budżetem to: Asda – szczególnie linia George at Asda oraz Tesco – zwłaszcza linia F&F (Florence & Fred).

Tupot małych nóżek

I choć ubranka mogą być nieco tańsze to jednak na jednym nie powinnyśmy oszczędzać – mam tu na myśli buciki. Dobrze dobrane obuwie jest istotne szczególnie w momencie, gdy nasze maleństwo zaczyna stawiać pierwsze kroki. Do pewnego czasu wystarczą mu antypoślizgowe skarpetki, kiedy jednak nadejdzie moment „wielkiego kroku”, musimy zapewnić mu komfort. Gdzie się wybrać? Mothercare, Clarks, Minibarratts, Marks and Spencer, Oilily, Buckle My Shoe. Nie warto się kusić na tanie „cichobiegi”’. Delikatne, małe stópki nie lubią syntetycznych wrażeń. Kupujcie więc skórzane buciki, koniecznie sztywniejsze, najlepiej nieco ponad kostkę i koniecznie z miękkim pobiciem. Pamiętajcie również o zmieniającej się pogodzie i nieustannie rosnącej stópce dziecka.

Ufff...widać, że te zakupy to niezłe wyzwanie także dla ciotek. Prawda jest taka, że będąc rodzicem wiesz najwięcej o twoim szkrabie i doskonale zdajesz sobie sprawę, co jest dla niego najodpowiedniejsze. Wiesz również, że zakupy z dzieckiem mogą być męczące i dla ciebie i dla niego. Jaki więc morał z tego pisania? Dobrze mieć taką ciocię jak ja, w końcu ciotka z pomysłami na zakupy, to jak Święty Mikołaj latem :).

Chcesz coś dodać od siebie lub o coś zapytać? Dołącz do naszego forum!

Drukuj Wyślij znajomym