Strona główna / Forum / Praca / Ambicja czy pieniądze??? Pomocy :(


Right menu


Praca

Czatuj o wszystkim na temat pracy, kariery, podatków, formalności, praw w pracy.

Musisz być zalogowany aby uzyskać dostęp do forum. Możesz się zalogować tutaj

Autor

Wiadomość

lucaa_rules

16/04/2008 09:01

Ambicja czy pieniądze??? Pomocy :(

Witam po raz kolejny moje kobitki, służace wsparciem happy Po kolejnych przebojach (nie lubie nudnego zycia hehe) zostałam bez pracy.
Powod nie jest wazny, wazne jest znowu moje bezrobocie.
I tu pojawia sie problem. Teraz pracowałam cos jako administrative assistant i ta praca mi sie podobała. Chciałabym dalej sie rozwijac w tym kierunku i znalesc podobna pracę. Wszystko okej, ale mam wrazenie ze moj chłopak i jego znajomi uwazaja mnie za ksiezniczke co to wybrzydza i nie pojdzie np do fabryki pracowac.
Racje maja, bo nie pojde, gdyz po prostu nie chce. Mam zamiar wrocic do Polski, nie wiem jeszcze kiedy, i chcialabym zdobyc jakies doswiadczenie zawodowe o którym wciaz slyszalam gdy szukałam pracy w Polsce.
A praca przy linii z tego co wiem, nie kwalifikuje sie do pracy biurowej blunk
No i sama teraz nie wiem co robic. Realizowac sie w zawodzie i szukac pracy, czy postawic na prace w przemysle? Oszednosci mam, wiec moge jakis czas "posiedziec" w domu i poszukac pracy. Zastanawiam sie tylko co wy o tym sadzicie????
PS. Z góry informuje, ze nie chciałam nikogo urazic kto pracuje w fabryce czy w magazynie.

Always look on the bright side of life

.szau

16/04/2008 12:32

czesc lucaa_rules! zadna praca nie hanbi.. ale ja cie doskonale rozumie i popieram! nie ma sensu sie cofac, jesli juz raz dostalas prace w biurze szukaj sobie spokojnie nowej! ksiazniczka nie ksiezniczka to twoje zycieblunk jesli, jak mowisz, masz oszczednosci to tym bardziej! zdobywanie doswiadczenia zaprocentuje w pszyszlosci. i to nie ma znaczenia czy planujesz zostac to praca w biurze zawsze jest praca w biurze. powodzeniahappy

qza

16/04/2008 13:18

Ambicja! Definitywnie!!! Nie patrz na to co mowia inni, jak juz kolezanka wspomniala to Twoje zycie i Twoja kariera. Koledzy Twego faceta (bez urazy) pewnie maja poglady tradycyjne "kobieta powinna siedziec w domu, gotowac i dzieci bawic", sami pewnie pracuja na budowie i nie moga przebolec, ze Polki sa madre i moga daleko zajsc. Nie daj sie, Jesli masz oszczednosci i nie jestes "desperate" jesli chodzi o prace, poswiec ten czas na szukanie czegos wiecej niz juz mialas, tylko tak dopniesz czegos, bedziesz Kims (choc nie twierdze, ze juz Kims nie jestes) a jak wrocisz do Polski z doswiadczeniam, jezykiem, poszerzonymi horyzontami myslowymi, wiedza o businessie - kazda praca Twoja! Z calego serca zycze Ci powodzenia happy

Kasia

19/04/2008 21:12

lucaa_rules, ja uważam, ze jesli nie jestes w potrzebie zarobienia i odlozenia sporych pieniedzy w szybkim czasie, ale myslisz o swojej karierze w perspektywie długo planowej i swej przyszlosci po powrocie do Polski (czy W OGÓLE o przyszlosci). Jesli mozesz spedzic troche czasu (money is not an issue) na poszukiwaniach TEJ pracy to jak najbardziej STAWIAJ NA AMBICJE happy. Jestem z Toba!! A ludzmi i ich gadaniem sie nie przejmuj, to Twoje zycie happy. Na pewno cos znajdziesz, juz raz Ci sie przeciez udalo, to czemu ma sie nie udac i teraz happy Zycze powodzenia!

piceOFme

20/04/2008 19:57

jak najbardziej popieram! jestem tu 2 lata i nigdy nie chcialam pracy typu magazyn czuje ze jestem na to za ambitna i wole poczekac niz brac 'cokolwiek'.pracuje teraz w market research gdzie prowadze rozmowy businessowe i jest mi z tym dobrze,mimo ze troche to trwalo i nie pracowalam jakis czas ale wiem ze nie problem jest znalezc prace tylko problem jest znalezenie czegos co da ci satysfakcje.Takze wiem co czujesz bo byla w takiej sytuacji i niczego do tej pory nie zaluje. 3mam kciuki i radze ci wejsc na gumtree.com masz tam wiele ofertz praca w biurze.dodatkowo mozesz sama zamiescic post to oferty beda przychodzic same do ciebie.

laugh it all off :-)
life is 2 short for drama

lucaa_rules

20/04/2008 22:49

JESTEM na gumtree codziennie. sama tez zamiescilam post. problem w tym ze mieszkam w malej wiosce blunk na gumtree jest podstrona z pracami w liverpoolu, to w sumie najblizej do mnie, ale w perspektywie pracy, to ciezki dojazd sadsadsad jakies 40 mil sad
ostatnio bylam sie zapisac w 8 agencjach w Chester (tylko 16 mil ode mnie, na szczescie) ktore specjalizuja sie w szukaniu nie tylko roboty w przemysle happy
moze coś ruszy do przodu happy
poki co w planach mam ugotowanie jutro pomidorowej i wycieczka do Jobcentre :P

Always look on the bright side of life

natasza

21/04/2008 09:00

Lucaa, nie patrz na innych, rob swoje !!!
W pierwszym momencie pomyslalam ze ktos napisal ta wypowiedz za mnie, moja sytuacja jest identyczna. Kazdy sie nabijal z ksiezniczki co to w magazynie robic nie bedzie, ale ja mam to gdzies...
Tez jestem na etapie szukania pracy, ale ani widu ani slychu... mimo dobrego wyksztalcenia, bardzo dobrego angielskiego, atrakcyjnej aparycji, wszyscy maja mnie gdzies... tylko sie pochlastac.
W kazdym razie zycze Ci powodzenia i wszystkiego naj ! Nie ogladaj sie na innych !
pozdrawiam !

so many people keep askin' me if I know where to go, everyone lasts in hope to see the secret way I know...

Gloria

21/04/2008 15:07

Czasem trzeba zacząć od mopa ale jak już kiedyś napisałam najważniejsze żeby się w tym nie zastać, iść do przodu po szczebelkach. Człowiek się rozwija gdy idzie w górę, najgorzej się cofać, nie ma nic bardziej frustrującego dla młodego człowieka niż degradacja.
Życzę powodzenia, do ambitnych i odważnych świat należy!

lucaa_rules

01/05/2008 13:09

A wiec, spiesze powiadomic ze mam prace !!!! to znaczy mam taka nadzieje, bo wszystko sie waży sad
Sprawa wyglada tak: praca przez agencje, tymczasowa na 3 miesiace ale i tak sie ciesze. Pracowac bede w banku w obsłudze klienta.
No i oczywiscie zaczynaja sie schody. Agencja musi sprawdzic moje referencje z ostatnich 5 lat, a w moim przypadku liceum i studia.
Prace mam zaczynac we wtorek a do piatku czyli jutra, moja przyszla firma musi miec te wszystkie potwierdzenia.
No i wszystko ładnie, tylko zupelnie zapomniałam ze w Polsce jest dluuugi weekend i placówki oświatowe maja wolne sad
Zadzownilam do agnecji i powiedzialam ze na odpowiedz to oni moga liczyc co najwyzej w poniedziałek (o ile pani Krysia/Zdzisia w sekretarcie pokapuje o co chodzi z mailem w języku angielskim), a jak wiadomo w poniedziałek to w UK jest bank holiday.
Babka z agencji powiedziała ze skontaktuje sie z tym bankiem, czy oni na takie coś sie zgodza, no bo zadna moja wina.
A w ogole swoja droga, jestem zarejestrowana w tej agencji dobre 3 tygodnie i dziwi mnie to, ze nie sprawidzili referencji na początku, to bynajmniej nie byłoby teraz zamieszania. sad
Jestem taka zdenerwowana, wszystko ma sie dzis rozstrzygnac ewentualnie jutro sadsadsad
Trzymajcie kciuki.
Sorry ze moj post jest troche chaotyczny ale to z nerwow. blunk

Always look on the bright side of life

keysi

01/05/2008 13:15

lucaa_rules - bedzie dobrze happy trzymam kciuki happy

lucaa_rules

12/05/2008 13:11

no nareszcie!!!! po wielu perturbacjach mam prace happy
w banku przy obsłudze klienta. jutro pierwszy dzien i juz nie moge sie doczekac !!!!
dziekuje za wsparcie dziewczęta happyhappy
:*:*

Always look on the bright side of life

Bond Girl

14/05/2008 20:30

Moje gratulacje lucaa_rules, pięknie sobie poradziłaś! happy Daj nam koniecznie znać jak Ci jest w nowej pracy.

Host/ From London with love....

Chmurkaa

15/05/2008 18:01

Witajcie!

Kiedy przegladalam te wszystkie posty, mialam wrazenie, ze ktos pisal to za mnie.
Mianowicie, dwa miesiace temu zwolnilam sie z pracy, ktora polegala na skladaniu alarmow przeciwpozarowych, czyli byla to tzw. praca przy tasmie.
Po prostu, pewnego dnia cos we mnie peklo, udalam sie do menadzera i powiedzialam, ze odchodze.
Wyjechalam na dwa tygodnie do Polski, zeby troche odpoczac. Zjawilam sie tutaj i...zaskoczenie, bo pracy brak, bo nie wiadomo, co robic z czasem, bo znajomi milcza, albo mrucza cos w stylu:'Dlaczego nie pojdziesz pakowac owocow?'
Czyli generalnie w ich oczach jestem cos wlasnie na styl 'ksiezniczki'.
Tyle tylko, ze ja juz sortowalam owoce, pakowalam kosmetyki, palilam zdjecia i robilam alarmy.
Ile mozna?

Dlatego, chociaz wiem, ze jeszcze jakas droga przede mna i chociaz telefon milczy to wiem, ze ta sytuacja do czegos pozytywnego mnie poprowadzi.

Wierze w to.

Wreszcie: na pytanie 'Ambicja czy pieniadze?' zdecydowanie odpowiadam:
Ambicja!

lucaa_rules

17/05/2008 17:18

ciesze sie dziewczyny, ze nie jestem odosobnionym przypadkiem i ze nie spotkało mnie masowe potępienie happy
w nowej pracy jest naprawde super, nareszcie pracuje z ludzmi (a nie jak w poprzedniej pracy, sama ze soba, bo szef byl w terenie cały dzien). ludzie sa sympatyczni, pomagaja mi, zdaja sobie sprawe ze moge czegos nie rozumiec i nie robia mi o to zadnych afer.
bałam sie ze bedzie mi ciezko, bo jednak co praca i zadania w innym jezyku to zupelnie inaczej jakbym to robila w polsce.
jednak nie okazałam sie takim tępakiem za jakiego sie uważałam i juz powierzane mi sa pierwsze powazne zadania happy
najbardziej sie ciesze ze jestem akceptowana i traktowana na równi, i nie czuje jakiejkolwiek dyskriminacji z powodu kraju pochodzenia.
jestem wdzieczna ze dostalam ta szanse i zamierzam ja wykorzystac happy

Always look on the bright side of life

Wiosna

17/05/2008 17:43

lucaa_rules z przyjemnością przeczytałam Twoją historię, brawo!myślę, że inne dziewczyny zarazisz optymizmem i wiarą w siebie i nie będą się bały być księżniczkami...
Ostanio spotkałam Anglika i pyta mnie się co robię, ja Mu na to:Jestem Hause Wife (jejciu, nie znoszę tego słowa)ale szukam pracy...a on mi na to:Czemu nie pójdziesz sprzątać?to dobra praca, wstajesz rano, zrobisz swoje i wracasz do domu, ja znam wiele Polek, które tak robią...
To nie jest dobra praca dla mnie! tak mu odpowiedziałam, bardzo się zdziwił...tez jestem trochę taką ksieżniczkąhappynie obraźcie się dziewczyny, które sprzątacie, to naprawdę ciężka robota.

pozdrawiam cieplutko

Chmurkaa

19/05/2008 17:32

Ja dzisiaj poszlam na interview w sprawie pracy w agencji rekrutacyjnej.
Bylam strasznie zestresowana, ale ciesze sie, ze w koncu ktos dal mi szanse i chociaz wysluchal.
Nie wiem jednak, czy cos z tego wyjdzie.
Jest troche tej niepewnosci siebie, ale jest tez swiadomosc, ze zrobilam wszystko, co w mojej mocy...
Co bedzie dalej?

Czas pokaze.

Pozdrawiam wszystkie kobietki, ktore nie daja sie stlamsic i probuja swoich sil happy

Bond Girl

19/05/2008 22:42

Chmurkaa powodzenia! Trzymam kciuki, uda się - musi happy!!

Pierwszy krok wykonany, teraz szturm na inne agencje i miejsca pracyhappy - im więcej ich odwiedzisz, tym większe prawdopodobieństwo, że coś fajnego się dla Ciebie znajdzie.

Listę stron internetowych z ofertami pracy i inne ciekawe informacje na temat jak szukać zatrudnienia znajdziesz w artykule http://www.polkadot.pl/pl/praca/s..._zatrudnienia/sposoby_szukania_pracy

Raz jeszcze życzę powodzenia happy! Koniecznie daj nam znać jak idą poszukiwania.

Host/ From London with love....

Chmurkaa

23/05/2008 21:17

Witajcie ponownie!
Na razie cisza , jesli chodzi o prace i musze sie Wam przyznac, ze mialam ostatnio te chwile, ze moze powinnam isc gdzies do jakiejs fabryki?
Jestem troszeczke przestraszona, bo nie pracuje juz dwa miesiace i wydaje mi sie to dosyc dlugo.
Myslalam, ze moze na chwile zapomne o tych ambicjach, popracuje gdzies na tasmie , zeby miec chociaz jakies pieniadze.
Ale na szczescie, cos w glowie mi podpowiedzialo, ze nie powinnam sie poddawac.
I nie mam zamiaru!

Trzymajcie tylko kciuki, za wytrwalosc, prosze.

Pozdrawiam.

rybkie

24/05/2008 11:55

no nareszcie!! Witam wszystkich na forum:] ciesze sie ze wrescie znalazlam kogos kto mysli poodbnie jak jabig-smile juz sie zaczelam zalamywac podobnie jak chmurka ale pomogl mi moj facet przypomnial ze nie po to studiowalam 5 lat aby teraz warzywa pakowac, ciesze sie tez ze znalazlam to forum bo sie w koncu przekonalam ze mam racje i nie powinnam sluchac wszystkich dookola i teraz dumnie mowie JA TEZ JESTEM KSIEZNICZKA! i kropka!big-smile
do Chmurki nie zalamuj sie bedzie dobrze, musi byc! ja tez szukam pracy prawie dwa miesiace ale sie nie poddaje, poprawilam CV, wybralam sie na taki kurs pisania CV, ciut pomaga nie powiem ale nic szkujaco nowego sie nie dowiedzialam, zapislam sie do jeszcze 2 agencjii (teraz to bedzie juz 5) i szukam szukam szukam...szkoda tylko ze wiekszosc agnecji w moim miescie odsyla mnei do strony internetowej i kaze sie logowac i samemu wysylac CV, tak wyglada rejestracja:/no ale wysylam w koncu moze sie zlituja jak to juz bedzie 60 CV i do mnei zadzwoniabig-smile
Polki rules
Ps Chmurka w jakim miescie prowadzisz poszukiwania?

rybkie
Jakos bedzie bo jeszcze nigdy nie bylo aby jakos nie bylo:)

rybkie

29/05/2008 09:44

no i mialo byc tak pieknie...telefon nadal milczy i ja po klotni z P. zaczynam prace w magazynie od poniedzialku, stracilam nadzieje i ochote nie mam nawet kasy aby ugotowac obiad wiec z zalem mowie ze jednak pieniadze a ambicja lezy teraz na dnie szuflady:/ niemniej jednak zycze innym powodzenia mi nie jest pisany sukces w UK.

rybkie
Jakos bedzie bo jeszcze nigdy nie bylo aby jakos nie bylo:)

lucaa_rules

29/05/2008 22:14

biedna rybkie sad rozumiem ze brak pieniędzy naciska, ale to nie znaczy ze nie mozna tracic wiary w siebie.
szukaj dalej a pracuj swoja droga. wiem ze sie łatwo mowi, ale nie mozna sie poddawac.
moze warto rozszerzyc pole dzialania, i wybrac sie na poszukiwania do innego miasta. ja sama pracuje okolo 20 mil od miejsca zamieszkania.
dobrym pomyslem sa agencje pracy specjlizujace sie w rekrutacji do pracy biurowej. ja wlasnie tak znalazłam zajecie.
grunt to sie nie załamywac. ja mialam trudne chwile, kiedy myslalam ze wroce do polski, ale na szczescie sie udało happy
trzymam kciuki kochana, dasz radę!!!!
a ambicje wyjmij z szuflady i to koniecznie!!!!

Always look on the bright side of life